* * *

Teściowej Marii Fułat

zmęczona i osłabiona
z ufnością patrzy na czas
odmierzany kroplówką

nie skarży się na cierpienie
zadane przez boga i ludzi
jezus też cierpiał i przebaczył

choć gaśnie cicho
jak słońce za horyzontem
to dziękuje że raj tak blisko

patrz na jaśniejącym niebie
anioły szybują jak ptaki
niosą sosnową lektykę

potrzymaj mnie za rękę córuniu
z uśmiechem pójdę na spotkanie
- michał na mnie czeka

Jerzy Granowski
Katowice, 28.07.2007r.