epizod nocy letniej


okna przysłonięte ciszą
głębokiej nocy
z pokoju dobiega pomruk
spokojnego snu - syn
chyba wie że czuwam
z drugiego słyszę śmiech
- żonie zapewne na ekranie
uśpionych powiek
przesuwają się obrazy
komedii minionego dnia
a ja
gdy w oddali balkonowe psy
szczekaniem znaczą swój rewir
drżeniem palców klikam
w czoło peceta i wrzucam
do szuflady twardego dysku
kolejny
niespełniony wiersz

Jerzy Granowski
Katowice, 25 czerwiec 2006