W nieznane
Jadę w nieznane, niech się dzieje co chce.
Zobaczę tam panoramę, o której marzę i śnię.
Zobaczyć chcę miejsce spokojne, gdzie wszystkie drogi prowadzą.
Chcę sprawdzić i się przekonać czy te wojaże coś dadzą.
W nieznane pędzić przed siebie to radość każdego z nas.
Ucieczka od współczesności, jedyny ratunek nasz.
Chciałbym na dziko jak zwierzę - hasać, przed siebie gnać.
Chciałbym w tej dzikiej naturze śpiewać, zwierzętom grać.
Wspólczesność męczy mnie, odpocząć chciałbym gdzieś,
Chciałbym się nisko pokłonić i oddać przyrodzie cześć.
Ucieczka w głuszę leśną, pozwoli stwierdzić mi,
Że piękna rzeczywistość, z naturą być na ty.
Więc bracia moi mili, gdy miasto znudzi was
Idźcie na łono natury, w głuchy i dziki las.
I życie będzie milsze, tam odpoczniecie do woli
A nowy zapał i siła przyrodę kochać pozwoli.
Jerzy Granowski