W sercu piekieł

dzień nagle spochmurniał i zszarzał
drzewa tańczyły oszalałe
zagubieni przechodnie w popłochu znikali
w znanych sobie kryjówkach

na odwrót było już za późno
zgubiłem się
wieczorem o godzinie 1948
z dziennika telewizyjnego
dowiedziałem się
iż proszono uczciwego
znalazcę o zwrot
kundla

przeraziłem się i pytająco spojrzałem
mój nowy pan uśmiechnął się
wstał i
          zaparzył dwie kawy



Jerzy Granowski