* * *

wyszedłeś
gdy noc uśmiechała się księżycem
wybrałeś zacienione miejsce
i nie zastanawiając się po co
czekałeś cierpliwie
wierząc w oczyszczenie

tam zrozumiałeś
że rany zadane ostrzem sumienia
                          są nieuleczalne



Jerzy Granowski