* * *
otrzymałem
miejsce
i bilet na ekspres
jakże mi zazdrościli
nikt nie wiedział że dzięki
znajomościom
umożliwiono mi
spacery
po peronie niepokoju
szeptali zawistnie wytykali palcami
chcąc także
osiągnąć próg układów
z zawiadowcą stacji
gdy jednak nadjechał oczekiwany
pociąg
nie miałem już sił by zająć wskazane miejsce
zobaczyłem tylko
koniec ostatniego wagonu
a dzień był najcieplejszy w roku ponieważ
czułem
na
sobie
zimne słońce
Jerzy Granowski