* * *
zamknąłem nawet oczy
by nie oglądać tego wszystkiego
nie pomogło
nad zrozpaczonym ogniskiem
wiłem się obejmując
coraz mocniej zmieniające się w popiół
ciało ladacznicy
rozgorączkowaną głowę ogarniał chłód
przypominał rozhisteryzowaną kobietę
przykładającą resztkami sił kompres
ostatniemu z mężczyzn
nieprzytomne nerwy nie reagowały
denerwowały tylko języki
przygodnych wędrowców
dopiero później odkryto
że krwawa ciecz
zalała jeszcze jedną nie zmaterializowaną myśl
Jerzy Granowski