* * *
jak
kazałeś
udałem się do świątyni
i mimo że nie dane mi było przekroczyć
progów
ujrzałem ją
z wrażenia
nie
potrafiłem a chciałem
zdobyć się na desperacki krok
bycia
szczenięciem
którego prowadzałaby na długie spacery
lizałbym z
wdzięczności
jej usta
panie daj mi być
chociaż przez chwilę
jej grzechem
Jerzy Granowski