idzie na plus
trzydzieści pięć stopni celsjusza
termometr zapowiada więcej
krew się gotuje myśl ucieka w cień
syrena rozgania leniwy tłum
karetka zabiera staruszka ale mu nie
do śmiechu z żartu majowego słońca
gorąca cisza niesie dźwięk trąbki
dostojnie przejeżdża karawan
w chłód marmurowego epitafium
Jerzy Granowski
Katowice, 25.05.2007