Gracz

grał do końca chociaż
wyżebrane pieniądze dawno przegrał
życie wypuścił z rąk przed czasem
niestety
z godziną otwarcia rany wstał i
ruszył w przeciwną stronę
biegł szybko
i
dalej rzucał cudze kości
nie pamiętam ile razy
wstawał biegł padał wstawał aż
do
kaftana



Jerzy Granowski

Powrót